31 maja 2026

Obligacje detaliczne w czerwcu 2026. Co wybrać?

Tak jak przewidywałem, w czerwcu oferta obligacji detalicznych pozostanie taka jak w maju 2026 r., czyli dalej obowiązują liczby z kwietnia:

Zestawienie ofert obligacji:

Obligacje / Warunki na: od 2025.11 od 2025.12 od 2026.04
3M (OTS) 2,5% 2.5% 2,0%
Roczne (ROR) 4,5% pierwszy m-c, potem stopa referencyjna NBP 4,25% pierwszy m-c, potem stopa referencyjna NBP 4,0% pierwszy m-c, potem stopa referencyjna NBP
Dwuletnie (DOR) 4,65% pierwszy m-c, potem stopa referencyjna NBP +0,15% 4,4% pierwszy m-c, potem stopa referencyjna NBP +0,15% 4,15% pierwszy m-c, potem stopa referencyjna NBP +0,15%
Trzylatki TOS 4,9% z coroczną kapitalizacją 4,65% z coroczną kapitalizacją 4,4% z coroczną kapitalizacją
Czterolatki (COI) 5,25% pierwszy rok, potem inflacja+marża 1,5%, odsetki co roku 5% pierwszy rok, potem inflacja+marża 1,5%, odsetki co roku 4,75% pierwszy rok, potem inflacja+marża 1,5%, odsetki co roku
Dziesięciolatki (EDO) 5,75% pierwszy rok, potem inflacja+marża 2% 5,6% pierwszy rok, potem inflacja+marża 2% 5,35% pierwszy rok, potem inflacja+marża 2%
Sześciolatki (rodzinne) 5,45% pierwszy rok, potem inflacja+marża 2% 5,2% pierwszy rok, potem inflacja+marża 2% 5,0 pierwszy rok, potem inflacja+marża 2%
Dwunastolatki (rodzinne)> 6,0% perwszy rok, potem inflacja+marża 2,5% 5,85% pierwszy rok, potem inflacja+marża 2% 5,6 pierwszy rok, potem inflacja+marża 2%

Inwestycję można zakończyć wcześnie, ale to kosztuje więcej od września 2024: 0,5 zł dla obligacji ROR, 0,7 zł dla obligacji DOR, 1 zł dla obligacji trzyletniej TOS, 2 zł dla obligacji czteroletniej COI i sześcioletniej ROS oraz aż 3 zł dla dziesięcio- i dwunastolatniej. Opłata nie obciąża nominału, więc odejmowana jest od odsetek, o ile odpowiednio urosły lub zostały wypłacone. Te ceny nie dotyczą starszych serii, sprzed września'24, w których opłaty były niższe.

Cena zamiany wyniesie 99,90 zł z wyjątkiem zamiany na obligacji OTS. Zamiana obligacji na inne niż OTS rodzaje obligacji odbywa się z tym dyskontem. Niższa cena zamiany oznacza w praktyce nieco wyższe oprocentowanie przez cały okres inwestycji.

W kwietniu sprzedaż obligacji wyniosła 5,6 mld zł, czyli istotnie spadła względem marca. Spodziewam się, że również w maju wyniki sprzedaży będą dalekie od rekordowych. Udział ROR w wyniku wyniósł 40%, a na drugim miejscu były czterolatki COI (19%), zaś udział TOS wyniósł 17%. Przez dwa miesiące TOS zostały zupełnie zdeklasowane, bo tak słabego wyniku nie miały od niemal 3 lat.



Co wybrać: obligacje detaliczne czy lokaty, obligacje hurtowe?

Stopy procentowe oczywiście pozostały bez zmian (stopa referencyjna to 3,75%). Odczyt inflacji pokazał w maju 3,1% inflacji, choć analitycy spodziewali się skoku nawet do 3,7%.  WIBOR 6M pod koniec maja podskoczył do 3,95%. Obligacje hurtowe dziesięcioletnie wahały się w rentowności: w początku maja spadały do 5,6%, potem rentowności wzrosły nawet powyżej 6%, by ostatecznie na koniec miesiąca spaść nieco powyżej 5,6%. Siłą rzeczy ceny obligacji stałoprocentowych poruszały się w odwrotnym kierunku. Potencjalne 6%, czy nawet 5,1% w perspektywie 5 lat to pokusa trudna do odrzucenia, gdy TOS dają jedynie 4,4%, a inflacja zostaje w celu.

Oferty banków w promocjach tak jak miesiąc temu wahały się w okolicy 4%. Bez trików i promocji banki nie są już tak szczodre, i stąd zapewne popularność obligacji ROR. Na ich tle zastanawia mnie niska sprzedaż DOR, bo klienci rolują papiery ROR kolejny rok, gdy zdecydowanie się na DOR dawałoby im trochę wyższe odsetki. Jak pisałem miesiąc temu: większość obligacji ROR w przyszłym miesiącu da rentowność 3,75%, podczas gdy rolowana DOR da ok. 4% (3,75% + marża 0,15% + rolowanie ok. 0,1%). Obligacje ROR praktycznie zdominowały sprzedaż obligacji detalicznych, a Skarbowi raczej to odpowiada, bo są stosunkowo tanią opcją.

Przy zmieniającym się rynku hurtowym trzeba przyznać, że był on znacznie lepszą ofertą dla papierów powyżej dwóch lat niż detal przez przynajmniej dwa środkowe tygodnie maja. Mniej atrakcyjnie wyglądało to w ostatnich dniach. Nie mniej inwestorzy mieli szereg okazji do zakupów np. na rachunki maklerskie IKE i IKZE. Nawet na koniec miesiąca zamiast 10-letnich EDO opłacało się brać IZO0836. Jedynie obligacje indeksowane WIBOR nie były szczególnie atrakcyjne.

Trudno przewidzieć, czy rynek hurtowy nadal będzie stwarzać okazje takie, jak w minionym miesiącu. Jeśli klienci TFI stracą cierpliwość, albo jeśli wydarzenia światowe ponownie zachwieją oczekiwaniami inflacyjnymi, to jest to możliwe. Sytuacja z Iranem i ropą zdaje się powoli stabilizować, inflacja nie jest wysoka. Z drugiej strony wyczuwalna jest nerwowość, co zachęca do obserwacji rynku hurtowego i szukaniu okazji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz